Inwestowanie swoich oszczędności

Bardzo ważnym zagadnieniem w życiu każdego człowieka jest odpowiednie zabezpieczenie się na wypadek chorób czy starości. Na emeryturze czy rencie człowiek przeważnie nie ma już możliwości zarabiania wielkich pieniędzy – także ze względów zdrowotnych, więc wcześniejsze odłożenie sobie stosownych środków finansowych wydaje się tutaj jedynym słusznym rozwiązaniem. Także w przypadku poważniejszych chorób czy leczenia po wypadku i rehabilitacji, podstawowe ubezpieczenie zdrowotne może okazać się niewystarczające do pokrycia rosnących kosztów leczenia. W związku z tym świadomi ludzie coraz chętniej inwestują pieniądze dodatkowo jeszcze, poza tymi ubezpieczeniami powszechnymi – zdrowotnym i emerytalnym. Świadomość, jak niskie dzisiaj są to świadczenia oraz przeczucie, że w przyszłości może dojść jeszcze do dalszego pogłębiania się tego finansowego kłopotu, pcha wielu ludzi do firm i organizacji oraz doradców specjalizujących się w pomnażaniu aktywów i inwestowaniu oszczędności.

Oczywiście słowo inwestowanie nie kojarzy się nadal w Polsce najlepiej. Pierwszym poważnym błędem jest przekonanie, że inwestor to człowiek z wieloma milionami na koncie, ktoś zdolny do samodzielnego przejęcia spółki giełdowej lub przedsiębiorstwa. I chociaż faktycznie najzamożniejsi inwestorzy na świecie nie mają większego problemu z nabywaniem takich wielkich podmiotów rynkowych, to inwestorem można dzisiaj zostać posiadając nawet ułamek tych pieniędzy. Wszystko dzięki takim podmiotom jak fundusze inwestycyjne czy towarzystwa inwestycyjne, które przyjmują praktycznie każdego zainteresowanego klienta, bez względu na wielkość jego wkładu własnego. Oczywiście większy kapitał początkowy pozwala na szybsze wystartowanie i osiągnięcie wysokiego wyniku w krótszym czasie, ale cierpliwe i regularne odkładanie nawet niedużych sum, może pozwolić na starość cieszyć się bardzo przyzwoitym poziomem życia dzięki odkładanym całe życie pieniądzom. Istnieją oczywiście rynki finansowe i instrumenty inwestycyjne, które gwarantują zdecydowanie wyższy i dynamiczniejszy wzrost wkładu, przy jednak równie wysokim ryzyku. Tutaj jednak w ogóle nie trzeba wielkich pieniędzy, aby odnotować zadowalające wyniki.

Bardzo satysfakcjonujący dla początkujących inwestorów, dopiero wchodzących na rynek ze swoimi niewielkimi oszczędnościami, od wielu lat okazuje się rynek forex, a więc wymiany walutowej. Szczególnie od kiedy udostępnione zostały rozliczne platformy tradingowe i profesjonalne aplikacje umożliwiające szybkie oraz komfortowe i intuicyjne sprzedawanie oraz kupowanie najróżniejszych walut z całego świata. Forex nigdy nie śpi i można na nim zarabiać dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. A co najważniejsze dla wielu amatorów, umiejętność przewidywania najbliższego trendu na indeksie walutowym nie jest tak trudna do opanowania i przejrzyste programy ze swoimi jasnymi statystykami wręcz podpowiadają, które waluty trzeba teraz sprzedać, a które kupić, żeby zarobić. Im więcej transakcji w ciągu jednego dnia – idealnie nawet powyżej stu – tym większa kumulacja zysków na koniec takiej sesji. Amatorzy z całego świata pokochali rynek forex, a on udowadnia kolejnym niedowiarkom, że aby stać się prawdziwym inwestorem z krwi i kości, wcale nie trzeba w dzisiejszych czasach ogromnych pieniędzy, kapitału, majątku ani pomocy funduszy inwestycyjnych – wystarczy tablet z dostępem do Internetu i nieduże środki na koncie.

Drugim problemem, jaki często osoby myślące o zainwestowaniu własnych środków widzą i który blokuje je przed podjęciem tej istotnej decyzji, to oczywiście poczucie wysokiego ryzyka. Inwestowanie kojarzy się przede wszystkim z graniem na giełdzie, wybieraniem akcji i udziałów w różnych spółkach oraz zarabianiem wtedy, gdy dana spółka zwyżkuje. Ostatnie recesyjne wydarzenia na parkietach giełdowych całego świata pokazały wyraźnie opinii publicznej, że nawet wielkie marki i korporacje uznane na całym świecie, nie są całkowicie bezpieczne do lokowania kapitału. W rzeczywistości jednak dobre fundusze mają kilka sprawdzonych metod na to, aby nie ryzykować kapitałem swoich klientów tak bardzo. Jednym z wyjść jest oczywiście dywersyfikacja portfela, a więc połączenie w zestawie udziałów dla danego klienta tych bardzo bezpiecznych z tymi nieco bardziej ryzykownymi. Drugie wyjście, idealne dla najbardziej lękliwych klientów, to zdecydowanie się na bezpieczniejsze instrumenty inwestycyjne, jakie oferuje współczesny rynek, a więc obligacje skarbowe chociażby czy nieruchomości. Gra na tych parkietach jest zdecydowanie bardziej przewidywalna i prosta, a przez to poziom niebezpieczeństwa jest bardzo niski – niskie są jednak także względne zyski roczne osiągane na tych zachowawczych inwestycjach.


Leave a Comment